Pierwsza część
Rozmawiali we dwoje o miłości i poezji. Ci pracujący w filii dorabiali sobie na boku: sprzedawali wapno na ulicy, robili spersonalizowane warsztaty przewozowe, narrator kradł nawet kredę i ton (glinkę kredową do produkcji farb), które sprzedawał potem w mydlarni. Nieraz zdarzało się, że bohater musiał przepędzać pijane uciekinierki – prostytutki – z placu firmy… Właściciel sklepu, nie dosyć, że zarabiał duże pieniądze, to jeszcze oszukiwał klientów, nie doważając towaru. Stara Żydówka siedziała w kantorze na tapczanie i rozmawiała z kierownikiem. Choćby kierownik prosił ją o pozostanie, ona już podjęła decyzję. Przy rozładunku Tadeusz kupił parę worków w tajemnicy przed inżynierem. Tadeusz wyszedł z mężczyzną na ulicę, gdzie spotkali też sklepikarza.
Dużo w późniejszym czasie Tadek dowiedział się, że wywieziono ją do osławionego obozu nad morzem wraz z transportem żydowskim („jako aryjsko-semickiego mieszańca”) i zagazowano w komorze krematoryjnej, po czym przerobiono na mydło.

U NAS W AUSCHWITZU Opowiadanie posiada charakter epistolarny i składa się z dziewięciu listów: Tadeusz, który mieści się w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, pisze je do Marii, więzionej w Brzezince (Birkenau). Drugi list Tadeusz opowiada ukochanej o realiach życia w Oświęcimiu. Takie problemy, jak religia czy donosicielstwo, zostały powszechnie komentowane. Deklarował Marii, że nie wyobraża sobie bez niej życia, snując wspólne plany: „(…) o życiu, którym będziemy żyć, o wierszach, które napiszę, o książkach, które będziemy czytać”. Opisał jej również gruntownie szczegóły swego aresztowania, nie chcąc, ażeby czuła się winna, czy za cokolwiek odpowiedzialna. Ci szli tylko w jedną stronę, ani jedna osoba przenigdy nie wracał. Narrator chłodził się trzymanym kluczem, którym co chwila uderzał o szyny. Grecy ze złością zaczęli mu wypominać, że nie zgodził się na jedzenie od „pani Hani” (przy okazji oni również zaspokoiliby głód). Narrator oddalił się, grożąc: „Więcej kobiety i mężczyźni się powinno się.

U NAS W AUSCHWITZU Opowiadanie posiada charakter epistolarny i składa się z dziewięciu listów: Tadeusz, który mieści się w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, pisze je do Marii, więzionej w Brzezince (Birkenau). Drugi list Tadeusz opowiada ukochanej o realiach życia w Oświęcimiu. Takie problemy, jak religia czy donosicielstwo, zostały powszechnie komentowane. Deklarował Marii, że nie wyobraża sobie bez niej życia, snując wspólne plany: „(…) o życiu, którym będziemy żyć, o wierszach, które napiszę, o książkach, które będziemy czytać”. Opisał jej również gruntownie szczegóły swego aresztowania, nie chcąc, ażeby czuła się winna, czy za cokolwiek odpowiedzialna. Ci szli tylko w jedną stronę, ani jedna osoba przenigdy nie wracał. Narrator chłodził się trzymanym kluczem, którym co chwila uderzał o szyny. Grecy ze złością zaczęli mu wypominać, że nie zgodził się na jedzenie od „pani Hani” (przy okazji oni również zaspokoiliby głód). Narrator oddalił się, grożąc: „Więcej kobiety i mężczyźni się powinno się.